Media o nas

„Studenci z zagranicy przyjechali do Wrocławia”

210 uczestników projektu „Teraz Wrocław” – studentów z Ukrainy, Rosji, Białorusi i Uzbekistanu – przyjechało do stolicy Dolnego Śląska. Dziś rozpoczęli życie i naukę w nowym kraju, widzą w tym swoją szansę na przyszłość. We Wrocławiu z roku na rok zagranicznych studentów przybywa. To dobra wiadomość, bo polskich kandydatów na studia jest coraz mniej.

Podczas specjalnego kursu nowi studenci poprawią znajomość języka polskiego i lepiej poznają Wrocław. Żeby wziąć udział w dzisiejszej uroczystości rozpoczynającej kurs, Daria ze Lwowa musiała wypełnić sporo dokumentów i przez Skype’a przekonać komisję do siebie w czasie rozmowy kwalifikacyjnej.
Nie było trudno, bo dziewczyna mówi świetnie po polsku.

Pokochałam polski, zakochałam się w Polakach. Tu są większe możliwości, nie ma korupcji – tłumaczy.

„Bardzo lubię swój kraj, ale teraz na Ukrainie z uczelniami jest trudna sytuacja, za wszystko trzeba płacić” – dodaje jej koleżanka Yuliya. Obie dziewczyny swoją przyszłość wiążą z Polską. To tak, jak większość uczestników projektu „Teraz Wrocław”. Projekt ma na celu zachęcenie mieszkańców Europy Wschodniej do studiowania we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku.

W czasie sześciu poprzednich edycji programu naukę rozpoczęło 450 obcokrajowców. Około 80% naszych studentów pozostaje w Polsce, reszta wraca do domu albo rusza dalej w świat. 60% studentów za studia nie płaci, pozostali muszą wyłożyć kilka tysięcy euro – informuje koordynator projektu Ałła Witwicka-Dudek. Na Ukrainie cena za studia jest podobna.

We Wrocławiu zagranicznych studentów, którzy przyjeżdżają nie tylko w ramach projektu „Teraz Wrocław”, jest coraz więcej. Praktycznie podwoiła się liczba w stosunku do zeszłego roku – mówi Małgorzata Wanke-Jakubowska. Najwięcej żaków przyjeżdża z Ukrainy, Białorusi, Hiszpanii i Portugalii. Najczęściej cudzoziemców można spotkać na Uniwersytecie Wrocławskim. Następnie w kolejności są: Uniwersytet Medyczny, Ekonomiczny i Politechnika Wrocławska. Uczelnie starają się przyciągnąć studentów zagranicznych, bo o polskich kandydatów coraz trudniej.

Autor: Anna Tuz
www.tvp.pl/wroclaw


„Teraz Wrocław”

Rozpoczęcie studenckiego życia nigdy nie należy do najłatwiejszych, zwłaszcza kiedy dom znajduje się kilkaset kilometrów od akademika. O studiowaniu we Wrocławiu opowiadają studentki DSW, uczestniczki projektu „Teraz Wrocław”, pochodzące z Białorusi – Polina Kuzmina i Daria Grinovskaya.

Projekt „Teraz Wrocław” funkcjonuje od 2006 r. i ma na celu umożliwienie studiowania we Wrocławiu mieszkańcom Europy Wschodniej. Jest to wspólna inicjatywa Prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza, Biura Promocji Miasta Urzędu Miejskiego Wrocławia, Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej oraz Uniwersytetu Ekonomicznego. W latach 2006-2012 na studia do Wrocławia przyjechało 450 osób z siedmiu krajów. Aby zakwalifikować się do projektu, należy posiadać świadectwo maturalne oraz znać język polski w stopniu umożliwiającym studiowanie. Na osoby nie posiadające Karty Polaka, mające wysoką średnią ocen oraz posługujące się językiem polskim w stopniu dobrym, dodatkowo czeka wsparcie finansowe. Kandydaci mogą ubiegać się o przyjęcie na Uniwersytet Wrocławski, Politechnikę Wrocławską, Uniwersytet Przyrodniczy, Uniwersytet Ekonomiczny oraz Wyższą Szkołę Bankową. W poprzednich latach w projekcie uczestniczyła również Dolnośląska Szkoła Wyższa oraz Wyższa Szkoła Zarządzania „Edukacja”.

Sama decyzja o wybraniu kierunku studiów nie należy do najprostszych – kiedy ma się naście lat, to tak naprawdę trudno czasami stwierdzić, czego chce się od życia. A decyzja o wyjeździe na studia do innego kraju to wielki krok. „Stanęłam przed wyborem: zostać na Białorusi, w kraju, gdzie wyrosłam, mam rodzinę i przyjaciół, zaplanowaną karierę lub podjąć ryzyko i wyjechać na studia do obcego kraju, z inną kulturą i obcymi ludźmi, gdzie tak naprawdę nikt na mnie nie czekał – opowiada Daria. – Ale wiesz, młodość nie zna strachu. Zapakowałam cały samochód ojca walizkami, przytuliłam koleżanki i wyjechaliśmy z nadzieją na przyszłość. Nie wiedziałam, co mnie spotka: rozczarowanie lub szczęście, ból czy radość, porażka czy sukces”.

Najtrudniejsze bywają początki – „Pamiętam o nieprzespanych nocach na początku studiów. Tłumaczyłyśmy sobie literaturę, a to nie było takie łatwe. Teraz to wspominam z uśmiechem, ale wtedy wydawało mi się, że cały świat się na mnie wali” – wspomina Daria. „Dla mnie najtrudniejsze było nauczenie się gotowania i robienia porządnych zakupów, a nie jedzenie non stop zupek chińskich” – opowiada Polina.

Na pytanie, dlaczego wybrały Wrocław, kiedy mogły jechać, gdzie tylko im się zamarzy, odpowiadają, że to Wrocław wybrał je. Dziewczyny jednak nie ograniczyły się do studiów w naszym kraju. Obie zdecydowały dodatkowo skorzystać z Erasmusa. Polina wybrała Sevillę. „Potrzebowałam adrenaliny, dużo nad tym nie myślałam, po prostu wiedziałam, że mam super szansę, więc skorzystałam” – wspomina. Gdyby jednak miałaby wybierać między Hiszpanią a Polską, wybrałaby nasz kraj. „Sevilla jest super, słoneczko cały czas, wszędzie uśmiechający się ludzie, ale wolę Wrocław. To miasto rozwoju i fajnych możliwości, a poza tym bliższe mojej kulturze – jesteśmy Słowianami” .

Dla Darii wyjazd na Erasmusa był niezwykle cennym doświadczeniem. „Moje uczestnictwo w programie wymiany studentów to niepowtarzalna okazja do nabycia kontaktów międzynarodowych oraz czas na uzyskanie wielokulturowego doświadczenia, co w warunkach jednolitej przestrzeni europejskiej jest niezbędne do osiągnięcia sukcesu na rynku pracy. Kształcenie języka, poznanie kultury i zwyczajów kraju, nowe znajomości” – wymienia jako największe zalety.

Studia zawsze są wielką przygodą. Niezależnie od tego, jakie miasto czy państwo wybierzemy. Trzeba wreszcie wziąć pełną odpowiedzialność za swoje postępowanie, nauczyć się dysponować pieniędzmi, czasami nawet gotować. A studia w obcym kraju to wersja hard – dla tych odważnych. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze język, obca kultura, nieznane otoczenie. Ryzyko jednak zazwyczaj się opłaca. Dla obcokrajowców studiujących we Wrocławiu Daria ma jedną radę: „Zawsze pozostańcie sobą, w jakichkolwiek sytuacjach się nie znajdziecie, nadal podążajcie za swoimi marzeniami. Rozwijajcie się i nie zapominajcie o bliskich ludziach. No i oczywiście, zawsze należy być wdzięcznym tym, którzy nam pomogli”.

Autor: Agnieszka Kierczak
21.03.2013
www.gazeta.mlodych.pl